Aktualności

Zimowisko 2019

Zapraszamy na korczakowskie ZIMOWISKO!

Między 12 a 15 stycznia 2019 roku (początek ferii w woj. lubuskim, wielkopolskim i małopolskim) planujemy wyjazd do Gdańska. W planie m.in. zwiedzanie Starego Miasta, Muzeum II Wojny Światowej, Europejskiego Centrum Solidarności, Sopotu oraz wspaniałe korczakowskie zajęcia 🙂 kto wie, może dla najtwardszych i kąpiel w morzu?

Koszt to 450 zł. Zapraszamy osoby nie młodsze niż 13 lat. Zapisy do 1 grudnia na adres [email protected]

Jeśli nie zbierze się minimum 15 osób, będziemy musieli przełożyć pomysł na przyszły rok.

 

KorWigilia 2018

10003466_990313737661499_7349187042013576284_n

Na kilka godzin Zielona Góra stanie się miastem nas wszystkich, a „Elektron” będzie naszą szkołą. 15 grudnia w sobotę, tydzień przed „normalną” Wigilią, Korczakowcy z całego kraju zjadą się do Zespołu  Szkół Elektronicznych i Samochodowych, żeby wspólnie spędzić ten jeden magiczny wieczór –  Korwigilię. Będzie tradycyjnie – opłatek, rozmowy, koncert – i inaczej – tego jeszcze nie zdradzimy. Zapraszamy wszystkich chętnych!


Szczegóły:
1. Czas i miejsce: ZSEiS w Zielonej Górze, 15 grudnia, godzina 17:00.
2. Zgłaszać się należy mejlowo na adres [email protected] (w tytule wpisując „KORWIGILIA+imię i nazwisko”).
3. Koszt uczestnictwa wynosi 35 zł plus coś od siebie (szczegóły poniżej).
4. Wpłatę prosimy przelać na konto, do którego dane podamy w wiadomości zwrotnej na otrzymanego o Was maila. 
5. Na wpłaty czekamy do 7 grudnia (musimy wiedzieć, ile nas będzie, żeby zamówić rybkę i pierożki).
6. Dla uczniów od klasy 7 SP, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych będzie możliwość noclegu (osoby niepełnoletnie potrzebują pisemnej zgody rodziców – klik).
7. Jeśli chcesz nocować, NAPISZ TO WYRAŹNIE W MEJLU.
8. Wszelkie pytania i prośby adresujcie na [email protected] lub do dh. Avady.

„Coś od siebie”
W ostatnich latach sprawdził się system, w którym każdy z uczestników Korwigilii przynosi coś od siebie. Dzięki temu jest przepysznie i jak w domu. Do wyboru jest sałatka, ciasto, owoce lub ciastka, soki ALE proszę pisać w tej sprawie do dh. Gosi (ewentualnie na maila [email protected]), która zaproponuje Wam co możecie przynieść. Druhna weźmie pod uwagę Wasze miejsce zamieszkania, możliwości i inne czynniki. Prosimy nie pisać w mailu deklaracji, że przyniesiecie pierniki – to tak nie działa, decyzje podejmujemy wspólnie. 🙂 Zachęcamy, aby zgłaszać się do sałatek i ciast.

Przykładowy mejl:
tytuł:
KORWIGILIA Adam Adamiak

treść:
Drodzy Korczakowcy!
Zgłaszam swoje uczestnictwo w tegorocznej Korwigilii. Chcę nocować w szkole. W sprawie „czegoś od siebie” już skontaktowałem się z druhą Gosią.
Pieniądze przeleję na podane konto jeszcze dzisiaj. 🙂
Pozdrawiam,
Adam

W Genewie o prawach dziecka w praktyce

Trudno mówić o prawach dziecka, nie mówiąc o Korczaku. Pod koniec września już po raz 10. w Stałym Przedstawicielstwie Rzeczypospolitej Polskiej przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Genewie odbyło się Międzynarodowe Seminarium  Korczakowskie. Brzmi poważnie?

I słusznie. Wbrew temu, co niektórzy uważają, prawa dziecka to nie są błahostki. Pamiętajmy, że „nie ma dzieci – są ludzie”, czyli prawa dziecka są prawami człowieka. Na ich temat przez dwa dni rozmawiały osoby z całego świata: m.in. z Polski, Australii, Izraela, Republiki Południowej Afryki, Szwajcarii, Francji, Rwandy. Zarówno dorośli, jak i młodzież i dzieci (najmłodsza prelegentka miała 9 lat!).

Korczakowo repre  zentowali dh. Gazela i dh Młody, którzy opowiadali o Naszym Lesie jako o miejscu, w którym od dawna i w praktyce stosuje się zapisy Konwencji o Prawach Dziecka (warto zauważyć, że Korczakowo jest starsze od samej Konwencji). Jak zwykle w podobnych sytuacjach nasz obóz spotkał się z dużym zainteresowaniem. Lista osób chcących nas odwiedzić systematycznie się wydłuża.

Co do samej Genewy – największą atrakcją miasta, poza CERN-em, jest jezioro Genewskie. Ładne, ale Grzybno ładniejsze.

 

Gazela i Młody

 

Opowiadać daleko o tym, co najbliższe. O Korczakowie na Zachodnim Wybrzeżu

Nie jest łatwo opowiadać o Korczakowie. W swoim gronie możemy o nim mówić całymi godzinami, wspominać przeszłość i myśleć nad przyszłością, ale jak komuś, kto nigdy tam nie był, wytłumaczyć, na czym polega wyjątkowość tych ludzi i tego kawałka lasu nad jeziorem Grzybno? Mając te myśli w głowie, przygotowywałem się do wyjazdu na konferencję korczakowską do Seattle w stanie Waszyngton.

Konferencja pt. Education for Excellence, Diversity and Respect: Transformative 21st Century Innovations (w moim wolnym tłumaczeniu niech to brzmi  Edukacja dla doskonałości, różnorodności i szacunku: innowacje przeobrażające XXI wiek) została zorganizowana w dniach 22-25 sierpnia na Seattle Pacific University przez Amerykańskie i Międzynarodowe Stowarzyszenie im. Korczaka oraz  sam uniwersytet. Była to pierwsza konferencja korczakowska po tej stronie Atlantyku.

Miałem okazję w niej uczestniczyć na zaproszenie Marioli Strahlberg, wielkiej przyjaciółki Korczakowa, która chciała, by po drugiej stronie oceanu dowiedziano się o Naszym Domu nad jeziorem Grzybno. W tym miejscu jej serdecznie za to dziękuję.

Konferencja zgromadziła ponad 120 prelegentów z całego świata, m.in. z Polski, Stanów Zjednoczonych, Izraela, Kanady, Brazylii, Tunezji, Indii, Francji, Szwajcarii, Anglii, Rosji, Holandii, Australii… Reprezentowali przeróżne zawody, byli to głównie nauczyciele, wychowawcy, akademicy, lecz także np. lekarze.

Dużą część tej grupy stanowiły osoby, które na co dzień zajmują się Korczakiem w swojej pracy. Byli jednak i tacy, którzy dopiero niedawno dowiedzieli się o osobie Korczaka i jego spuściźnie, jednak w swojej pracy stosowali bardzo podobne założenia podmiotowości dziecka, jego prawa do szacunku i miłości. Często na ich twarzach widać było radość, że odkryli skarbnicę, z której będą mogli czerpać wskazówki i inspiracje dla dalszej działalności. I żałowali, że nie trafili na Starego Doktora wcześniej.

Zakres tematyki zajęć w ramach konferencji był ogromny, „gryziono” Korczaka z wszystkich stron. Dzięki temu każdy, naprawdę każdy, mógł znaleźć coś interesującego dla siebie.

Moje wystąpienie miało miejsce w części konferencji poświęconej praktycznemu zastosowaniu myśli Korczaka. Opowiadałem, czym jest i jak działa Korczakowo. Wśród około 40 osób słuchających wystąpienia bardzo wiele było szczerze zainteresowanych naszym obozem. Niektórzy nie mogli wyjść ze zdumienia, że udaje nam się prowadzić Korczakowo, wykorzystując myśli Starego Doktora w tak dużym stopniu. Odpowiadałem na pytania – i zapraszałem do odwiedzin, bo nie ma lepszego sposobu na poznanie tego miejsca.

Były też osoby, które znały Szefa osobiście i wspominały go ze wzruszeniem…

Celem konferencji było, przywołując za jej stroną, m.in. dzielenie się innowacyjnymi ideami i projektami wzmacniającymi rozwój emocjonalny i społeczny dzieci; przedstawianie osoby Korczaka i jego dziedzictwa jak najszerszej grupie nauczycieli i wychowawców w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie; stymulowanie twórczej atmosfery zaufania i szacunku w pracy nad prawami dziecka; prezentacja badań naukowych i rozwiązań praktycznych z całego świata i wymiana doświadczeń. Wnioskując z rozmów z uczestnikami konferencji, można stwierdzić, że cel został osiągnięty.

Z pewnością jednym z momentów, które na długo zostaną zapamiętane nie tylko przeze mnie, ale pewnie przez wszystkich uczestników konferencji, było wystąpienie pana Marka Michalaka, Rzecznika Praw Dziecka. Kilka dni wcześniej wrócił ze zniszczonego wojną syryjskiego Aleppo. Opowiadał, jak wygląda życie dzieci w tym, co kiedyś było wielkim i pięknym zabytkowym miastem, a co teraz w dużej części przypomina powojenną Warszawę… Wstrząsające.

Ważnych chwil było więcej, nie sposób przywołać wszystkich. Gdybym miał pokusić się o wybranie jednego hasła, które najczęściej się pojawiało, byłoby nim: „Działajmy!”. Wielokrotnie powtarzano, że „nie wolno zostawiać świata takim, jakim jest”, a myśl Korczaka znakomicie się nadaje do budowania nowoczesnego społeczeństwa szanujących się ludzi.

Oczywiście będąc w Seattle, wykorzystałem okazję, by zwiedzić miasto i jego okolice. Jeszcze przed wyjazdem w ramach przygotowań obejrzałem Bezsenność w Seattle z Tomem Hanksem i Meg Ryan. Niestety – akcja tylko w drobnym stopniu ma miejsce w tytułowym mieście… Niemniej samo Seattle jest ładne, duże i nowoczesne. Mają tu swoje siedziby m.in. Microsoft i Amazon. Otacza je przepiękna przyroda, bo leży nad zatoką oceanu, a raptem godzina jazdy samochodem od centrum wystarczy, by móc pochodzić po górach.

Podczas konferencji nawiązałem wiele znajomości, przywiozłem też sporo inspiracji i ciekawych pomysłów. Teraz zostaje wykorzystać to jak najlepiej dla dobra Korczakowa.

 

Michał „Młody” Kozień

 

PS Niniejszym przekazuję pozdrowienia od naszych przyjaciół: Batii Gilad, Aviego Tsura i Marioli Strahlberg.

Dziękujemy!

Pragniemy podziękować Wam wszystkim za wszelkiego rodzaju wsparcie, którym nas obdarzyliście.

Za kredki, ciasta!, śmieszne stroje do przebierania się, ciasta!, meble, pomoc fizyczną i intelektualną, ciasta!, zajęcia z uczestnikami i kadrą, dobre słowo oraz wiele, wiele więcej.

 

Przeogromnie nas cieszy, że i dla Was Korczakowo to coś więcej niż kawałek lasu nad jeziorem.

Naga prawda o Korczakowie

Żeby móc się rozwijać, trzeba wiedzieć, co robi się źle, a co dobrze. Jako że w Korczakowie najważniejsi są obozowicze, zawsze na sam koniec obozu przeprowadzamy wśród nich anonimową ankietę. Prosimy, by wystawili obozowi ocenę (od 1 do 6, jak w szkole), wskazali najciekawszą imprezę, napisali, co im się podoba w zachowaniu kadry, co nie, a także zaproponowali sugestie co do funkcjonowania obozu. Ich głosy są dla nas wskaźnikiem, czy dobrze się czują w Korczakowie, oraz drogowskazem zmian – które są konieczne, bo zmienia się młodzież, instruktorzy i świat.

Za najpopularniejsze (najlepsze? najciekawsze?) imprezy uznano, idąc od końca podium, Olimpiadę Wodną, czyli gry i zabawy na kąpielisku, Korowisko, polegające na tworzeniu na żywo teledysku do wybranego utworu, oraz Fafik – Festiwal Amatorskich Filmów Korczakowskich. Przygotowania do tego festiwalu trwały długo, bo jest najbardziej pracochłonny ze wszystkich, ale w niektórych przypadkach naprawdę było widać efekty poświęconych czasu i energii.

Uczestnicy wskazali również, co im się podoba, a co nie podoba w kadrze. Najczęściej jako zaletę wpisywano partnerskie relacje z podopiecznymi. (Gdy podczas jednych zajęć w ramach Dnia Patrona pytaliśmy, co by przenieśli z Korczakowa do własnych szkół, bardzo często właśnie o partnerstwie wspominali). Podoba się uczestnikom, że są traktowani nie z góry, jako przedmioty, które mają wykonywać zadania, lecz jako współpracownicy, partnerzy. Dla nas to jest szczególnie ważne, bo to jedna z podstaw naszego systemu wychowawczego. Co ciekawe, niektórzy wskazywali „spoufalanie się kadry z uczestnikami” jako wadę. Podobne uwagi zostaną poddane analizie.

W sugestiach dotyczących funkcjonowania obozu najczęściej pojawiało się zdanie, by było więcej zajęć. Sporo osób pisało, że chcą mieć więcej czasu wolnego. Inni – że chcą więcej snu. Jeśli te zdania są proporcjonalnie podobne, to dobrze. Sami jako instruktorzy doskonale rozumiemy, jak boli konieczność rezygnacji z udziału w drugim programie, bo człowiek zasypia na stojąco. Cóż, albo się odpuszcza np. koncert w Korzonku i wysypia, albo uczestniczy, łapczywie zbierając obozowe chwile – i odsypia w domu…

Bardzo nas cieszy, że jedynie sporadycznie, raptem kilkukrotnie, pojawiły się głosy o stanie infrastruktury, w tym infrastruktury sanitarnej. To znaczy, że udaje nam się zachowywać równowagę między życiem w lesie a XXI wiekiem.

Wreszcie to, na czego wyczekujemy, gdy mowa o ankietach – ocena obozu. Dobra wiadomość – nie było żadnej oceny niedostatecznej (1). Nie było też żadnej dopuszczającej (2). Ani dostatecznej (3). Najniższą oceną, którą tegorocznemu obozowi wystawili uczestnicy, była ocena dobra (4) (sic!). Obóz otrzymał piękną średnią ocen 5,2! Dziękujemy!

Jesteśmy zadowoleni z naszej pracy. Zmęczeni, niewyspani – ale zadowoleni.

Dziękujemy Obozowiczom za docenienie tego, co dobre, oraz wskazanie tego, co jeszcze dobre nie jest.

 

Przy innym ogniu w inną noc

Do zobaczenia znów,

 

Kadra

Waglewski i Pospieszalski w Amfikorze

Marzenia się spełniają. Niektórym śniło się, że w Amfikorze – na scenie w leśnym wąwozie, na której każdy z Korczakowców miał sposobność wydać z siebie dźwięki – występować będą najlepsi polscy muzycy. Stanisław Soyka, Grzegorz Turnau, Piotr Bukartyk – lista jest długa. Od 2018 roku dłuższa o Wojciecha Waglewskiego i Mateusza Pospieszalskiego.

Tymi oto słowy powitano gości na scenie:

Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta, druhny i druhowie, drodzy goście!
Pewnego dnia siadło paru Korczakowców i stwierdziło, że choć wielu z nich mało rozumie, a dzwony bywają fałszywe, coś mówi im, że jeszcze wszystko będzie możliwe. I jest możliwe.
Dziękujemy każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę, żebyśmy mogli się tu dziś spotkać. Brawa dla nich!
Niech piękna tradycja koncertów na naszej letniej scenie trwa.

Drodzy państwo! Po dzisiejszym koncercie nie stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było.
Nie szczędźmy braw, niech nasze dusze rozbrykane niełatwo znajdą sen.
Przywitajmy oklaskami panów Wojciecha Waglewskiego i Mateusza Pospieszalskiego!

I zaczęło się.  Rockowo-jazzowa uczta. Wojciech Waglewski grał, śpiewał, zapowiadał, opowiadał i chwalił Mateusza Pospieszalskiego. Mateusz Pospieszalski szalał na scenie, co rusz na innym instrumencie wygrywając szaleńcze melodie. Pięknie ich było słuchać.

Po koncercie jeszcze długo cierpliwie podpisywali pamiątkowe pocztówki ze swoimi podobiznami. Byli bardzo zadowoleni z występu, mimo że początkowo mieli wątpliwości co do tego, czy wrażliwość naszych uczestników będzie wystarczająca. Nie zawiedli się.

Za nami wymagający muzycznie, ale piękny i wyjątkowy wieczór. Dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli w jego organizacji.
Lista artystów występujących na scenie w Amfikorze jest wciąż otwarta. Kto będzie następny?

 

Ważne informacje przed II turnusem

Drodzy rodzice,

uprzejmie przypinamy, że zakwaterowanie uczestników zaczyna się od godziny 10 rano w niedzielę. Przed tą godziną trwają jeszcze przygotowania przed przyjęciem Waszych dzieci. 

Prosimy, aby komórki, ładowarki do telefonów i portfele były wyraźnie podpisane. Zachęcamy do zapoznania się z najczęściej zadawanymi pytaniami, na które staraliśmy się rzetelnie odpowiedzieć.

Jeśli planują Państwo odwiedzić swoje dziecko po pierwszym tygodniu to zapraszamy w niedzielę 29.07 między godziną 12:00 a 16:00. Prosimy jednak o zastanowienie się czy odwiedziny są konieczne, ponieważ niejednokrotnie po wyjeździe rodziców dzieci mocniej tęsknią i ciężko im powrócić do codziennego obozowego rytmu.

Wszelkie pytania prosimy kierować na maila [email protected]

Kadra.

Drodzy KORWYDZY i GOŚCIE!

Bardzo się cieszymy na weekend z Wami!
Aby spotkanie było w pełni udane nie może zabraknąć jedzonka.
Prosimy więc, aby z wyprzedzeniem poinformować nas o liczbie posiłków jakie dla Was mamy zarezerwować. Zakupy musimy zrobić z wyprzedzeniem, więc wypatrujemy z niecierpliwością Waszych maili na adres [email protected]