„Sięgaj poza horyzont”

Z prawie 100 propozycji na hasło tegorocznego obozu, które przysłali obozowicze, kadra i korwydzy, wygrała propozycja Natalii Jenczmionki „Sięgaj poza horyzont”. Gratulujemy!

 

Zwyciężczyni przysługuje 50% zniżki na obóz i możliwość posadzenia swojego drzewa w naszym Lesie.

Powodzenia na majowym egzaminie!

Drodzy absolwenci ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych! Życzymy Wam powodzenia od czwartku na egzaminie-na-literę-M-którego-pełnej-nazwy-nie-śmiemy-wymawiać! Przed Wami ostatnia prosta – potem już wakacje. Trzymamy kciuki!

Wojciech Młynarski dołączył do Największej Orkiestry Świata

Jak nikt potrafił w nas wzbudzać śmiech, chwilę zadumy i wzruszenia. Umiał w prostych a pięknych słowach opowiadać o świecie i Polsce ostatnich kilkudziesięciu lat. Zawsze mówił o człowieku – zakochanym, zagubionym, szukającym, znajdującym… Odszedł od nas Wojciech Młynarski i bardzo nam go będzie brakować.

Panie Wojciechu, Mistrzu – dziękujemy.

https://www.youtube.com/watch?v=pV2ojAEPd1U

Dh. Lusia odeszła na Wieczną Wartę

Druhna Lusia Zientała odeszła na Wieczną Wartę [*]

Otrzymałam smutną wiadomość o śmierci Druhny Lusi, naszej Przyjaciółki, Korczakowca z krwi i kości.
Przez wiele lat wraz z najmłodszymi uczniami szkoły w Zakopanem, gdzie mieszkała i pracowała, przemierzała setki kilometrów, aby stanąć z nami w Korczakowskim Kręgu. Na obozach w Korczakowie zawsze czuliśmy się bezpieczni pod każdym względem, bowiem Druhna Lusia znała lekarstwo na wszystkie troski i problemy. Dla Druhny nie było rzeczy niemożliwych, a dobro dziecka to cel nadrzędny, jaki sobie zawsze stawiała. Była przykładem tego, jak kochać dziecko, jak je wspierać i pomagać w trudnych chwilach.
Druhna Lusia wiele razy gościła nas, Korczakowców w swojej szkole w Zakopanem. Organizowała Wigilie, przygarniała do Siebie, gdy uczestniczyliśmy w Marszu Żywych.
Jeszcze w sierpniu, ubiegłego roku miałyśmy szczęście spotkać się w Zakopanem. Wspominałyśmy Szefa, Korczakowo i Korczakowców. Widok Druhny Lusi, jak zawsze uśmiechniętej, z plecaczkiem na plecach, kroczącej pewnym krokiem, napawał optymizmem.
Rozstałyśmy się z nadzieją na rychłe spotkanie. Druhna Lusia zapraszała do Siebie. Któregoś razu otrzymałam od Druhny telefon. Rozmawiałyśmy o korczakowskich sprawach. Druhna Lusia miała plany dotyczące współpracy, co bardzo cieszyło. Nie przypuszczałam, że to nasza ostatnia rozmowa.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w najbliższy piątek o godz.13.00 w Zakopanem. Pomyślmy w tym czasie ciepło o naszej Druhnie Lusi.

Druhno Lusiu!
Pozostaniesz w naszej pamięci, a tatrzańska kosodrzewina, którą przywiozłaś na grób Druhny Hani, będzie tu przy nas rosnąć także dla Ciebie.

 

dh. Danusia Bronicka

Poznań-Góra, Leszno-Zielona – jak marznąć, to razem!

Ferie, ferie i po feriach. Przerwa zimowa to dla Korczakowców kolejny dobry powód, aby się spotkać. Tak właśnie było tym razem.
Trzy dni w Poznaniu w składzie z Zieloną Górą i jednoosobową delegacją z Leszna. Dobre jedzenie (pierwszego dnia niektórzy z nas mieli okazję po raz pierwszy zjeść pyry z gzikiem!), łyżwy, kręgle, zwiedzanie miasta i coś, co wszystkich nas połączyło – czyli Korczakowo, a dokładniej wspominki niezapomnianego czasu spędzonego w naszym Lesie! Nie ma nic lepszego jak rozpamiętywanie wakacyjnych przygód i wspólne odśpiewywanie obozowych piosenek w mroźny wieczór. Te parę dni minęło nam w ekspresowym tempie. Było wzruszająco i zabawnie-czyli jak to zawsze bywa z przyjaciółmi. 
Wyczekujemy następnej okazji do spotkania oraz odliczamy czas do tegorocznego obozu! 
 
 
PS. Niektórzy z nas mieli razem z feriami zmienić image ;p
albo po prostu z tęsknoty upodobnić się do osobnika z Poznania, jakim jest nasz Łysy ;p
tekst: Oliwia Kolasińska; zdjęcia: autorzy rozmaici
 
(Jak to jest być bardziej łysym niż Łysy? – przyp. edytora)

Dzień Latawca

Wchodząca już w tradycję Korczakowa akcja ,,Latawce i marzenia”, czyli Wojewódzkie Zawody o Berło Króla Maciusia, to nie tylko kolejna okazja, by się spotkać w nieco mniejszym gronie i spędzić miło czas przy rozmowie i ozdabianiu latawców. Jest to też okazja, by wspomnieć Starego Doktora, gdyż dla niego latawce były symbolem marzeń.
Już tydzień przed tym wydarzeniem spotkaliśmy się, by przygotować nasze latawce do konkursu. Wykorzystaliśmy dwa zeszłoroczne latawce, nieco je upiększając. Jednak, żeby nie wyszło, że poszliśmy na łatwiznę, zrobiliśmy jeszcze jeden latawiec. Dzięki temu, w tym roku wypuściliśmy aż trzy latawce w niebo.
Zła pogoda nie zepsuła nam zabawy i przez chwilę mogliśmy wrócić do lat dziecięcych. Zamarznięte łapki pomogła nam ogrzać herbata, a głodne żołądki zapchały nam drożdżówki i słodycze.
Pomimo tego, że nie udało nam się zająć miejsca na podium, zabawa była udana. A na pamiątkę zostały nam korony Króla Maciusia i dyplomy.

zdjęcia i tekst autorstwa Hani Mądry

dsc_0433 dsc_0435 dsc_0437 dsc_0440 dsc_0443 dsc_0451 dsc_0448 dsc_0446 dsc_0445 dsc_0454 dsc_0457 dsc_0459 dsc_0461 dsc_0467 dsc_0471 dsc_0478 dsc_0483

Po Korwigilii 2016

Relacja z Korwigilii 2016 (pisali Hania Hebisz, Oliwa Kolasińska i Ario Narimany, fotografowała dh. Menelek)

Hania Hebisz

Rokrocznie Korczakowcy z całej Polski zjeżdżają się do Zielonej Góry, by przez jeden wyjątkowy wieczór dzielić się opłatkiem i kolędą. Cieszyć się wspólnym towarzystwem, spotkać dawno nie widzianych przyjaciół. Poczuć wyjątkowy, magiczny nastrój.

Korwigilijny klimat jest jedyny w swoim rodzaju. Mocno świąteczna atmosfera zawiera w sobie cząstkę naszego leśnego świata, do którego tak nam tęskno w ciągu roku. Dlatego co roku tak chętnie i licznie przybywamy, nie bacząc na godziny spędzone w pociągach czy niewygody podróży. Tegoroczna wigilia nie była pod tym względem wyjątkowa.

17 grudnia w Zespole Szkół Elektronicznych i Samochodowych w Zielonej Górze spotkali się Korczakowcy z Poznania, Zielonej Góry, Szczecina, Krakowa, Katowic czy Leszna, by wspólnie celebrować ten wyjątkowy wieczór.
Korczakowskie spotkania wigilijne mają swój tradycyjny, niezmienny rytm. Mimo to każde kolejne jest wyjątkowe i niepowtarzalne. Wyróżnia się i zapada w pamięć.

Tegoroczną wigilię na pewno uczestnicy będą długo wspominać, nie tylko z powodu wzruszających opłatkowych życzeń czy pysznego jedzenia. Jednym z elementów wyróżniających tę wigilię od poprzednich była zorganizowana na terenie szkoły świąteczna gra zwieńczona krótkim skeczem jasełkowym. Brawurowa gra aktorska dh. Kędzi i dh. Menelek rozbawiła nawet najbardziej ponurych uczestników spotkania.
Jednak moim zdaniem elementem najbardziej odróżniającym się na tle poprzednich lat i najbardziej wyjątkowym podczas całego spotkania był „Koncert Szefa”. Formuła tegorocznego koncertu pozwoliła wieloletnim uczestnikom Korwigilii na zaproponowanie nowych lub dobrze już znanych utworów, które ich zdaniem wpasowywały się w klimat. Uczestnicy ci mieli także szansę zapowiedzi swoich utworów w trakcie koncertu. Tym sposobem repertuar został odświeżony, nie tracąc jednocześnie swojego unikalnego klimatu. Jestem wdzięczna, że mogłam być częścią tego wydarzenia. Było to bardzo ciekawe i cenne doświadczenie.

Wigilię tradycyjnie zakończyliśmy, stając wspólnie w kręgu i odśpiewując „Ogniobranie”. Ogromną przyjemność sprawiła mi możliwość wyśpiewania wszystkich trzech zwrotek naszego korhymnu. Po otrzymaniu niezapominajek dla wielu z nas wspólny wieczór się skończył. Rozmowy osób, którzy korzystali z możliwości noclegu w szkole, trwały jednak do białego rana.
Magiczny korwigilijny wieczór minął, nim się obejrzeliśmy, ale tak to już jest z czasem – spędzony w dobrym towarzystwie przyspiesza biegu. Teraz pozostało nam tylko odliczać dni do lata.

 

Ario Narimany

Święta to czas magiczny, pełen radości, chwil spędzonych z najbliższymi, czas na refleksję, jednak dla Korczakowców oznacza również coś więcej – okazję do spotkania się w szerszym korczakowskim gronie. Od wakacji minęło już sporo czasu, wszyscy zdążyliśmy się stęsknić za sobą, a przecież do następnego Korczakowa jeszcze szmat czasu. Korwigilia pomaga przetrwać te długie miesiące wyczekiwania, jest swego rodzaju międzyobozowym półmetkiem.

Dlatego właśnie 17 grudnia z całej Polski, jak w każdą Korwigilię, do Zielonej Góry zjeżdżali się Korczakowcy, częstokroć spędzając kilka dobrych godzin w podróży tylko po to, by spędzić wspólnie jeden wyjątkowy wieczór. W ubiegłą sobotę miały miejsce zarówno nasze Korzwyczaje, jak wspólny posiłek, składanie życzeń wylosowanej przez siebie jednej osobie, Iskierka w Kręgu, jak również elementy nowe. Urozmaiceniem tegorocznego spotkania była gra na terenie szkoły. Pięć grup rywalizowało ze sobą, poszukując schowanych postaci (na przykład Trzech Królów, Anioła czy Szatana) i przedmiotów (mirry, złota czy… wrzątku) oraz wykonując różnego rodzaju zadania (na przykład zjedzenie całej cytryny). Nowym pomysłem było również wspólne tworzenie Koncertu Szefa przez każdą osobę, która chciała się w to zaangażować. Wszyscy współtworzący wyjaśniali, dlaczego dany utwór został przez nich wybrany, dzięki czemu wysłuchać mogliśmy zarówno dźwięków przypominających nam o Jerzym Zgodzińskim, jak i historii go przywołujących, często bardzo osobistych i wzruszających.

Korwigilia już za nami, nadchodzi czas tej właściwej Wigilii. Życzymy zatem spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i cierpliwości w wyczekiwaniu Korczakowa 2017.

 

Oliwa Kolasińska

Każdego roku po magicznym rozpoczęciu wakacji w Korczakowie przychodzi moment rozpoczęcia szkoły i pracy. Wszyscy popadają w rutynę, którą rozjaśnić mogą jedynie piękne wspomnienia chwil spędzonych w naszym Lesie. Momentem zatrzymania każdego z nas jest corocznie obchodzona Korwiligia w zielonogóskim Zespole Szkół Elektronicznych i Samochodowych. Dzięki temu grudniowemu spotkaniu mamy okazję na wspólne biesiadowanie przy przygotowanych przez nas potrawach, podzielenie się opłatkiem z najważniejszymi dla nas członkami korczakowskiej rodziny oraz planowanie następnych wakacji. Dzięki zaangażowaniu i chęci pomocy również w tym roku udało nam się skompletować świąteczną paczkę, dzięki której mięliśmy okazję uszczęśliwić wybraną przez nas rodzinę.

Podczas naszej wieczerzy wieczór umilił wszystkim Koncert Szefa, podczas którego nie zabrakło cichych łez tęsknoty oraz radości z możliwości kontynuowania korczakowskiej idei. Przez całą noc uczestnicy toczyli długie rozmowy, śmiejąc się i wykorzystując każdą godzinę spędzoną w tak niepowtarzalnym składzie. W tym roku również kadra pokazała, jak długo można się bawić. Zasiadając przy fortepianie, grali i śpiewali swoje ulubione piosenki.

To spotkanie przy wigilijnym stole pokazało nam, że nie trzeba widzieć się codziennie, aby być jednymi z najlepszych przyjaciół. Wspólnie spędzony czas minął niezwykle szybko. Mamy nadzieję, że pozostałe miesiące do następnego wakacyjnego już spotkania minął w równie zawrotnym tempie.

kilka zdjęć autorstwa dh. Menelek:

(na końcu fotograficzna niespodzianka z poranka 17 grudnia)

  img_2735 img_2736 img_2738 img_2740 img_2742 img_2745 img_2746 img_2751 img_2752 img_2753 img_2754 img_2755 img_2760 img_2763img_2734 img_2765 img_2766 img_2769 img_2770 img_2772 img_2776 img_2777 img_2788 img_2789 img_2792 img_2795 img_2796 img_2797 img_2799 img_2804 img_2806 img_2811 img_2825 img_2828 img_2831 img_2832

img_2630 img_2632img_2618 img_2624 img_2628 img_2629 img_2639 img_2647 img_2655 img_2656 img_2657 img_2658 img_2660 img_2662 img_2663 img_2666 img_2689 img_2693

 

Odszedł Leonard Cohen

Tajemny akord kiedyś brzmiał
Pan cieszył się, gdy Dawid grał
Ale muzyki dziś tak nikt nie czuje…

Jego piosenki były nam bliskie przez dziesięciolecia. Wzruszał nas, bawił, zachęcał do myślenia. Przy jego wierszach śpiewanych jedynym, wyjątkowym, przepięknym niskim głosem spędzaliśmy długie godziny w Korzonku i przy ognisku.

Dzisiaj odszedł od nas Leonard Cohen. Jedynym pocieszeniem mogą być jego piosenki, które zostaną z nami na zawsze.

Tak się starałem, ale cóż
Dotykam tylko, zamiast czuć
Lecz mówię prawdę, nie chcę was oszukać
I chociaż wszystko poszło źle
Przed Panem Pieśni stawię się
Na ustach mając tylko Alleluja…

L. Cohen, „Alleluja”, tłum. M. Zembaty

Na naszym profilu na Facebooku tworzymy listę naszych ukochanych piosenek Cohena, zapraszamy. Jeśli ktoś nie ma konta, prosimy przesyłać swoje propozycje na adres korczakowo@gmail.com . Dołączymy je do listy wraz z imieniem/nazwiskiem/pseudonimem autorem propozycji.

„Rozmowa trwa z nieobecnymi”

Okolice 1 listopada to czas, kiedy wspominamy tych, których już z nami nie ma. Wśród nich są Korczakowcy, którzy odeszli na Wieczną Wartę. Pamiętamy o nich, zapalając im na grobach znicze z zieloną wstążką i poświęcając chwilę zadumy.

„To noc, przyszła noc, pora czuwania
I jak w taki czas myśleć o spaniu?
Rozmowa trwa z nieobecnymi,
Bo w kręgu ognia jesteśmy z nimi”

dsc_0384dsc_0378 dsc_0382 dsc_0385   dsc_0391 dsc_0401

Odwiedziny w Zielonej Górze

Winobranie jest świętem Zielonej Góry. Oznacza to, że przez tydzień miasto celebruje swoje dni, podczas których codziennie odbywają się koncerty, na deptaku porozstawiane są liczne stragany z jedzeniem, ciuchami, zabawkami i innymi gadżetami, a na placu jak co roku ustawione są karuzele dla dorosłych, średnich i tych najmłodszych.

Z racji licznego grona Korczakowców mieszkających we wspomnianym mieście, pojawił się pomysł zaproszenia kilku osób z odległych miejscowości. I tak oto dzięki szybkiej organizacji zielonogórzanom udało uzbierać się kameralną ekipę, w której skład wchodziły osoby z Poznania i Kędzierzyna-Koźla. Spędziliśmy razem dwa dni, podczas których nie obyło się bez zwiedzania deptaka, kosztowania wszelkich możliwych potraw, począwszy od wegańskich hamburgerów, a kończąc na mini-pączkach i owocach na patykach w czekoladzie. Nie zabrakło też miejsca na wakacyjne wspominki i rozmyślania o wyczekiwanym następnym obozie.

Weekend minął w zawrotnym tempie. Byliśmy niezmiernie zadowoleni z tego, że mogliśmy się spotkać. Te dwa dni pokazały nam, jak bardzo zżyliśmy się w Korczakowie i jak zgraną grupą przyjaciół jesteśmy. Miejmy nadzieje, że nie było to nasze ostatnie spotkanie między obozami, a także, że następne Winobranie będzie powtórką z rozrywki w jeszcze większym gronie.

Oliwa Kolasińska

winobranie4 winobranie5 winobranie6 winobranie1 winobranie2 winobranie3

Korczakowo.org w liczbach

Drodzy Korczakowcy!

Wakacje dobiegły końca… To dobry moment, żeby powspominać Nasz Dom nad jeziorem Grzybno. Przygotowaliśmy dla Was pewną ciekawostkę –  garść statystyk strony www.korczakowo.org .

Przez cały obóz (obydwa turnusy, 26.06 – 31.07) odwiedziło naszą witrynę prawie 2000 osób (dokładnie 1955)! Należy podkreślić, że chodzi o osobnych użytkowników, czyli nawet jeśli wchodziłem 50 razy, i tak liczę się raz.
Wejść na stronę było prawie 8 tysięcy (7975), co daje średnią 227 wejść dziennie – bardzo dużo, zważywszy, że uczestników było maksymalnie 110.

Średni czas przebywania na naszej stronie to 6:30, czyli bardzo długo. Tutaj wielkie podziękowania dla autorów „Małego Przeglądu” i serwisu fotograficznego.

Prawie 20% (19,7%) odwiedzających to były osoby nowe, pierwszy raz wchodzące na naszą stronę.

Najwięcej wejść zanotowano w dniach 18-20 lipca, czyli gdy starszy turnus wspominał, a młodszy brał udział w ukochanej Bitwie o Drogę.

Pozostałe dni, w które najliczniej nas odwiedzano:
7 lipca, czyli zaraz po przyjeździe grupy zagranicznej – ponad 21% wejść pochodzi właśnie z Izraela!
11 lipca – Festiwal Piosenki Naszej (Opole i Sopot – drżyjcie!).
21 lipca – Festiwal Piosenki Naszej na młodszym turnusie.
26 lipca – wtedy w lubuskiej „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł o odwiedzinach w Korczakowie Rzecznika Praw Dziecka, pana Marka Michalaka

Miejsca, z których nas odwiedzano to: Polska, Izrael, Ukraina, Rosja, Stany Zjednoczone, Australia, Afryka, Oceania i Brazylia. Te trzy ostatnie nieco zaskakujące, prawda?

 

statystyki
 

 

Konkurs na obozowe hasło 2016

Drodzy Korczakowcy!

Podtrzymujemy przedobozową tradycję i ogłaszamy konkurs na hasło tegorocznego obozu. Zasady są proste: na adres korczakowo@gmail.com każdy może przysłać dowolną liczbę propozycji na hasło Korczakowa 2016 (odpowiednie dla obu turnusów). Instruktorzy na drodze głosowania wybiorą najlepsze. Zwycięzca otrzyma 50% zniżki na tegoroczny obóz, którą będzie mógł wykorzystać samodzielnie lub komuś przekazać. Ponadto hasło znajdzie się na tegorocznych chustach i identyfikatorach – więc wejdzie do historii Korczakowa.

Proste? Proste! Więc zapraszamy do przysyłania swoich pomysłów! Czekamy do 8 maja!

Wesołych świąt!

Drodzy Korczakowcy! Z okazji świąt życzymy Wam i Waszym rodzinom wszystkiego dobrego, spędzenia czasu w miłym gronie i odpoczynku od codziennego zgiełku. Świątecznie ściskamy!

Photo by Castaway in Scotland Foter.com CC BY-NC

Uroczyste otwarcie harcówki

Dzisiaj (tj. 18 marca) odbyło się oficjalne otwarcie naszej nowiutkiej harcówki! Wszystko zaczęło się o godzinie 17, kiedy to dh Kaziu i dh Marek Kondrad oficjalnie przecięli wstęgę. Następnie głos zabrała dh. Frania, która dziękując, wręczyła statuetki dla zasłużonych Korczakowców: dha Kazia,  dha Marka Kondrada, dha Romana Bienia oraz Dyrektora szkoły Stanisława Rogulskiego. Po paru przemówieniach zaprezentowały się zuchy, które zaśpiewały piosenkę o harcówce. Następnie każdy miał okazję wpisania się do księgi pamiątkowej oraz poczęstowania się ciastem i innymi pysznościami. Oczywiście nie mogło zabraknąć ogniska, dlatego wszyscy wyszliśmy na zewnątrz „Maciusia” (tak harcówka nazywała się kiedyś i nazywa się teraz) i przy naszym prowizorycznym ognisku wykonaliśmy kilka pląsów, zaśpiewaliśmy piosenki oraz piekliśmy kiełbaski. Osobiście uważam, że harcówka jest cudowna, a na jej otwarciu dobrze się bawiliśmy… Już nie mogę się doczekać jutrzejszego Dnia Wiosny, tyle atrakcji naraz!

Kasia Mądry

1383067_1157229717623317_1567663848170130472_n 1478933_1157229904289965_4335563292315728089_n 1554527_1157229614289994_3145225028549909880_n 1917523_1157229527623336_1163767438528287318_n 1920061_1157240940955528_8535567491386251106_n 1934250_1157229284290027_1701829205321676918_n 10259451_1157229590956663_8012803778342548384_n 10270735_1157229780956644_8795653129141143457_n 10421391_1157229210956701_8607839130691623954_n 12794479_1157241324288823_867915573139702638_n 3411_1157240704288885_4998873138527304469_n 734933_1157240647622224_2027287797051686235_n

Pomagają nam