Korczakowo okiem gościa

Poniżej przedstawiamy refleksję, którą na swoim profilu na Fb podzielił się Marek Małkowicz – psycholog i przedsiębiorca, który prowadził dla naszych uczestników warsztaty z radzenia sobie ze stresem.

 

W tym roku część moich wakacji spędziłem w lesie – w Korczakowie. Przez trzy dni prowadziłem warsztaty dla 80 młodych ludzi i ich instruktorów, poświęcone regulacji układu nerwowego i radzeniu sobie ze stresem.

To nie był zwykły obóz.

Od 1961 roku rozwija się tam wyjątkowa społeczność wychowawcza, która moim zdaniem – pokazuje, że można wychowywać młodych ludzi zupełnie inaczej niż w kulturze opartej na presji, rywalizacji i ocenianiu. Fundamentem jest myśl Janusza Korczaka oraz przekonanie, że rozwój zaczyna się od poczucia bezpieczeństwa.

Najbardziej porusza mnie to, że dzieci i młodzież:

  • Chcą przyjeżdżać przez wiele lat z rzędu
  • Wracają tu jako młodzi instruktorzy. Po kolejnych latach przyjeżdżają już ze swoimi rodzinami i dziećmi. Powstaje wielopokoleniowa wspólnota oparta na zaufaniu, odpowiedzialności i współpracy – wartościach, których tak bardzo brakuje we współczesnym świecie.
  • Co ciekawe, od wielu lat uczestniczy tu również ponadprzeciętnie dużo młodych osób z diagnozą ADHD lub spektrum autyzmu, mimo że nie jest to obóz terapeutyczny. Być może właśnie środowisko pełne bezpieczeństwa, przewidywalności, bliskości natury i autentycznych relacji staje się dla nich przestrzenią, w której łatwiej się rozwijać.

Wróciłem z Korczakowa z przekonaniem, że jeśli chcemy zmieniać szkoły, organizacje i całe społeczeństwo, warto najpierw przyjrzeć się miejscom, które od dziesięcioleci pokazują, jak budować kulturę współpracy i bezpieczeństwa psychologicznego. Czasem najlepsze rozwiązania nie są nowymi odkryciami – tylko praktykami, które od dawna działają, choć zbyt rzadko o nich mówimy.

To był inspirujący i regenerujący czas.

Bardzo dziękuję, że mogłem być częścią Waszej społeczności chociaż przez 3 dni 

 

Marek Małkowicz – przedsiębiorca, psycholog organizacji i terapeuta

Pomagają nam