Ciąg dalszy listu od Szefa
Razem realizowaliśmy hasło obozu : „Masz prawo do swych praw!”. Poznawaliśmy i omawialiśmy prawa. Liczne dramy na ich temat były pasjonującym terenem ścierania poglądów w tych niełatwych problemach. Koncert „ Łejerów” z widowiskiem poświęcony łamaniu praw, przyjęto z ogromnym wzruszeniem.
Czego na tym obozie nie było?
Codzienne spotkania z Korczakiem w rozmowach, wspólnych zamyśleniach, w księdze „Dziękuję – przepraszam”.
Prace porządkowe na cmentarzu żydowskim w Ośnie, zakończone wielkim, nocnym refleksyjnym spotkaniem, gdzie razem z „Łejerami” poezją, śpiewem i tańcem wracaliśmy do przeszłości ( dzięki „Łejerom” za cudowne brzmienie skrzypiec pochylonymi nad macewom… tego się nie zapomni nigdy…)
Koncert na wodzie z Mozartem i poezją Iwaszkiewicza.
Poetynki, rozmowy przy świecach, śpiewy wypełniały każdą wolną chwile.
Stachuriada podczas której, nocą, wędrowaliśmy wzdłuż jeziora z poezją Edwarda Stachury i jego teatralnymi inscenizacjami.
Wielki koncert Marka Gałązki, który porwał wszystkich i poruszył mądrościom
tej wielkiej poezji.
Wspaniałe warsztaty ceramicznie prowadzone z pasją przez Jurka Fornalika – nowgo obywatela Korczakowa! ( zapaleni chłopacy już czekają na powtórkę za rok)
Wielki festiwal filmowy, zwany u nas „Fafikiem” z własnymi dziełami nakręconymi telefonami komórkowymi
Festiwal Piosenki Naszej, Bajkolandia, Korowisko…
Ale i ciągle pełne grających boiska, kąpielisko, kajakowania i żeglowania po cudownym jeziorze. Gra wojenna, wycieczki.
Najlepszym uczestnikiem obozu został Gracjan ze Zgorzelca. (Niezwykłe zaangażowanie, mądrość i koleżeńskość!)
A tak naprawdę wszyscy byliśmy rewelacyjni, jak szybko mijające obozowe dni.
Do spotkania na zimowisku!