Cypel- zastęp X
Cypel legnica to nasza granica.
Gdzie kajakami dopłynąć pragniemy
I gdy już ten cel osiągniemy,
Bosman Bronicki obserwator (nam znany)
Wzywa nas do portu różnymi gestami.
Wracamy kajakami- z rozwianymi włosami.
I gdy już podpływamy,
Kapoki rozpinamy.
Ratownik cumuje kajaki,
Bo ma zwyczaj taki.
Pomnik-zastęp I
Odeszli na wieczną wartę,
Wspomnienia nasze wyblakłe.
Słowa w myślach wyryte,
A kamienie.... nadal nie starte.
Myśl doktora w skale wyryta,
Naszego patrona, naszego druha.
Całe życie jego dla innych poświęcone,
Nie tylko smutkiem naznaczone.
Zwykły kamień, a tyle znaczy.
Korczakowski totem, wśród drzew majaczy.
„Korzonek”- zastęp XI
Korzonek - to miejsce zna wielu z nas,
Tam twarz rozjaśnia świecy blask.
Spokój i cisza w dzień tam królują
I piękny wieczór zawsze zwiastują.
Rozmowy przy świecach niezastąpione,
Poetynki mile spędzone
Oraz koncerty dla wszystkich z nas,
Umilające nam późny czas.
Każdy kto tam przybywa,
Nowe zalety Korzonka odkrywa.
„Stołówka”- zastęp VI
Kiedy zabrzmi „sygnałówka”,
Zawsze wita nas stołówka.
Uśmiechają się panie kucharki,
Roznoszą półmiski, sztućce i garnki.
Wszyscy jemy kanapki,
Warzywa, owoce i płatki.
Stołówka to miejsce szczególne,
Bo spotykamy się tam wspólnie.
„Aleja Księżycowa”- zastęp IX
Czy znasz takie miejsce,
Gdzie lipowym wieczorem,
Na gałęziach rozkwita miłość?
Gdzie przy dźwiękach Mozarta
Spowita blaskiem księżyca
Na skrzydłach leci do gwiazd
Oplata silnie dwie dusze
Dwa serca, dwie dłonie.
I za ręce prowadzi daleko
Przez Księżycową Aleję.
I srebrną taflą jeziora
Do gwiazd.
„Olimp”- zastęp V
Góra inna niż wszystkie wokół
A ulega tym samym zmianą
Dla nas pozostaje częścią Korczakowa
Widzą przed sobą Olimp.
Olimp wyjątkowa góra Bogów
Nazwana tak przez Korczakowców.
Przyroda obdarowała nas wzgórzem
Zdeptanym pionierskim krokiem.
Widzę nie wzruszoną górę życia
Oazę banalnej przyrody.
Niech więc pozostanie ostoją
Naszej wiary.
„Jezioro-port”- zastęp XV
Witaj nas dostojny, stary porcie!
Jezioro, plaża, las, witamy was.
Zaciągnąłem się na listę Korczakowską
Jestem tu pierwszy raz!
A więc witaj Bosmanie nasz.
Za chwilę wyruszymy w długi rejs.
A jak się skończy odmierzony latem czas,
Wspominaj, nie zapomnij nas.
„Wspomnienie”- zastęp IV
Cisza, trzcina, las,
A wśród gwiazd,
Ujście ludzkich chęci
Odkrywania.
Niczym czas,
Na Mlecznej Drodze
Łączą się wspomnienia,
Z wodą niesione,
O Korczakowskim odkrywcy
Czesiu Kowalskim,
Przez przesmyk nazwisko jego
Uciekające.
„Korzonek”- zastęp XI
„K” jak korzeń odwrócony do góry nogami.
„O” jak oddech spokoju.
„R” jak relaks, którego każdy potrzebuje.
„Z” jak zaduma panująca w tym miejscu
„O” jak ogień świecący w oddali
„N” jak nagła refleksja nachodząca człowieka
„E” jak emocje nami rządzące.
„K” jak koncerty wieczorne.
To właśnie jest nasz Korzonek,
Poetynki, rozmowy przy świecach,
Miejsce godne pozazdroszczenia,
Bo nikt nie ma swojego własnego Korzonka.
„Aleja Masek”- zastęp XIII
Ścieżka,
Zielona droga wśród poziomek
A poi jej bokach twarze
Twarze przez lata nieruchome
Twarze zastygłe w Kamieniu.
Maski,
Płaczące oczy, oczy wesołe
Uczucia tych co byli
Ludzi od dawna nieobecnych
Ludzi co dawno odeszli.
Myśli,
Pachnące słodko malinami,
Czekają na nas w Masek Alei.
„Stara Brama”- zastęp II
Widziałaś już wiele,
Kolejne lata,
Kolejna młodzież
Otwierasz drogę na oścież,
Drogę co zbudowali przyjaciele.
Bogactwo otwiera ta brama,
Symbol obozu Korczaka.
Za tobą Korczakowo
Oto zgrana paka.
Nie ozdobi tego,
Najpiękniejsza rama.
Amfikor- zastęp XIV
W naszym amfikorze,
Wszystko się zdarzyć może.
Śpiewy, tańce, przedstawienia,
Tam spełniają się marzenia.
Druh i Druhna- zapowiadają
Uczestnicy- przedstawiają.
Swój talent rozwijają.
Gitarzyści, Wokaliści
Czasem nawet perkusiści.
Parodyści i soliści,
To wszystko nasi artyści.
Polana- zastęp VII
Skrawek lasu, odgrodzony od hałasu.
Usłany owocami, a szczególnie poziomkami.
Tam ciszę znajdziesz i spokój,
Której brakuje wokół.
Odkryjesz tam swoje aktorskie talenty
I poczujesz jaki świat jest zaklęty.
Kółko teatralne prowadzi Milupa,
A razem z nim urzęduje jego trupa.
Powstały tam Poziomki Korczakowskie,
Tam się tworzą rymy niczym szekspirowskie.
Myśli tam płoche jak łania,
A to miejsce ognia czerpnia.
Aleja Muz- zastęp VIII
Jest jedno takie miejsce na ziemi,
Gdzie nikt się nie leni.
To jedna z głównych dróg,
Którą każdy zawsze chodzić mógł.
To Aleja Muz- wybawca ludzkich dusz.
Idąc nią każdy uśmiech ma
I wie o co gra.
A gra tu o to żeby,
Wszyscy się dobrze bawili i byli szczęśliwi.