Dzień piąty - Mały Przegląd - 22.07.10
Dnia 22 lipca 2010 r. odbył się w Korczakowie konkurs na najlepsze plemię. Występowali: Afrykanie, Chińczycy i Indianie.
Po śniadaniu zaczęliśmy budować osady. Zużyliśmy kilometry sznurka, tonę trzciny, wory szyszek, szmat, papieru i innych materiałów. Wodzem Indian był Tomek z zastępu 4, cesarzem Chińczyków był Maurycy z zastępu 3, a przywódcą Murzynów był druh Kujaw.
Wszyscy obozowicze bardzo się starali, aby ich wioska wyglądała najładniej i najciekawiej. Wioski zostały ukończone przed kolacją. W każdej można było znaleźć coś oryginalnego.
Najciekawszymi obiektami Indian były łapacze snów zrobione przez mieszkańców siedliska, będące małymi dziełami sztuki rękodzielniczej, a także tipi i cudowne źródełko, z którego woda miała uzdrawiającą moc. W Cesarstwie Chińczyków okazały się nimi wielki i bardzo ruchliwy smok oraz pole ryżowe, przy uprawie którego harowali wycieńczeni tubylcy w charakterystycznych kapeluszach.
Murzyni zaś mogli pochwalić się ogromnym saganem do gotowania ofiar, a także palem , do którego przywiązywano wrogów. Uwagę zwracała też mechaniczna zebra, a za jej kierownicą druh Bronek. W każdej wiosce częstowano lokalnymi przysmakami. Były to banany, ryżowe wafle czy nachosy.
Następnie zaczęliśmy przygotowania do prezentacji naszych wiosek. Jako pierwsi zaprezentowali się Chińczycy, potem Murzyni, a na końcu Indianie.
Wszystkie pokazy były bardzo udane. Po prezentacji rozpoczęły się konkurencje sportowo-plemienne.Po wesołych zmaganiach pierwsze miejsce zajęli Indianie, drugie Chińczycy, zaś trzecie Murzyni. Po konkursie zaczęło się wieczorne spotkanie przy ogniu z pieczeniem kiełbasek. Każde plemię miało osobne ognisko. Kiedy plemienny wieczór się skończył, rozeszliśmy się do namiotów.
Zabawa była przednia i każdy dobrze się bawił.
Mike
Patryk
@Gollob
Morchi
Kryminalista
czyli Zastęp IV